Raport "Gotowi na innowacje"
(listopad 2011)
„Well, you know, there are leaders and there are followers...” - inspektor Clouseau
Jeszcze niedawno walka o klienta sprowadzała się do wyboru jednej z dobrze znanych wszystkim strategii: zbuduj przewagę, znajdź niszę, postaw na marżę, postaw na wolumen, itd. A co, jeśli rynek się zmienił, co jeśli przewaga technologiczna, cena, produkt czy zasięg oferty nie są już najważniejszymi czynnikami decydującymi o sukcesie? Dziś to pytanie nie brzmi już „czy” tylko „kiedy” spotka to twoją branżę.
Najbardziej oczywisty przykład, to firma Apple i telefon iPhone. Na ten temat napisano już wiele artykułów, a nawet książek, ale najważniejszy fakt jest taki: firma, która nigdy wcześniej nie produkowała telefonów, osiągnęła nokautujący rywali sukces na zupełnie nowym rynku, zajmując pozycję lidera i zmuszając konkurencję do przyjęcia roli naśladowców. Pierwszy telefon Apple spotkał się z ogromną krytyką ekspertów branży komórkowej. Martin Cooper, ojciec telefonów komórkowych, tak wypowiedział się o produkcie Apple: „Telefon, który ma dostęp do Internetu, odtwarza mp3, ma kamerę oraz kilka innych dodatkowych bajerów nie ma kompletnie sensu”.