(grudzień 2012)
Przedstawiamy obszerne fragmenty debaty „Cyfrowej Polski” o rozwoju e-usług oraz zwalczaniu wykluczenia cyfrowego, która odbyła się 19 października w Warszawie. W dyskusji udział wzięli: Elwira Sokołowska – prezes Sage, Krzysztof Filiński – prezes Agencji Rozwoju Mazowsza, Krzysztof Głomb – prezes Stowarzyszenia „Miasta w Internecie”, Adam Jeske – wiceprezes Max Elektronik, Borys Stokalski – wiceprezes Infovide-Matrix i Piotr Walesiak z Infovide-Matrix. Debatę prowadził Jarosław Molga, redaktor naczelny Cyfrowej Polski.
Jarosław Molga (Cyfrowa Polska): Rozmowy o e-usługach publicznych często zawęża się do elektronicznego kontaktu obywateli z urzędami. Tymczasem w Polsce działa 6 mln mikroprzedsiębiorstw – umożliwienie im elektronicznej wymiany dokumentów między sobą oraz z administracją dałoby olbrzymie korzyści ekonomiczne. Niezwykle ważne są też e-usługi w sferze edukacji i kultury. Chciałbym, abyśmy o usługach świadczonych elektronicznie dyskutowali właśnie w takim szerszym kontekście. Ale zacznijmy od Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej. Czy ten sztandarowy projekt rządowy daje szansę na rozwój e-usług?
Piotr Walesiak (Infovide-Matrix): Nie powinniśmy przeceniać roli systemów informatycznych, bo one są tylko narzędziami. ePUAP tworzy nowe – elektroniczne – kanały dostępu do usług. Przy wdrażaniu tej platformy ujawnił się problem związany z tradycyjnym modelem świadczenia usług publicznych. Wiąże on ściśle kanał dostępu do usługi z samą usługą. Nowoczesne modele, które są wdrażane np. przez telekomy czy banki oparte są na rozdzieleniu funkcji front office – kontaktu z klientem – od back office, gdzie rzeczywiście realizowana jest usługa. Tymczasem w administracji te dwie funkcje przeważnie są związane. Popatrzmy na rejestrację pojazdu. Dla obywatela jest to taka sama usługa niezależnie od miejsca, w którym mieszka. Ale zgodnie z prawem to ponad 400 usług, bo świadczonych przez odrębne podmioty – starostwa. Każde z nich ma własne biuro obsługi klienta i własne, jeśli je ma, kanały elektroniczne dostępu. Wprowadzenie jednej w skali kraju usługi rejestracji pojazdu jest więc co najmniej bardzo kłopotliwe. I choć są takie zamiary, dotąd nie udało się tego zrobić. Rozwiązaniem tego typu problemów wydaje się odmiejscowienie niektórych usług administracji. Chodzi o sprawy niezwiązane silnie z zasobami lokalnymi. W przypadku rejestracji pojazdów usługa realizowana byłaby centralnie, a starostwa pełniłyby rolę biura obsługi klientów. I klient mógłby swobodnie wybrać miejsce, gdzie chce tę sprawę załatwić. Wracając do ePUAP – kłopoty z proces budowy i wdrożeniem wdrażania tej platformy pokazały, gdzie są problemy, zwróciły na nie uwagę. Ich zdiagnozowanie daje szansę, że będą rozwiązywane.