O firmieDla prasyInwestorzyLudzieUsługiInspiracje
Start > Usługi > Wiedza > Cutter Consortium > Polecana lektura
Polecana lektura
"The Big Switch: Rewiring the World, from Edison to Google" - Nicholas Carr

Wszyscy wiemy, że era elektryfikacji zaczęła się od wynalezienia przez Thomasa Alvę  Edisona żarówki. Jednakże to nie Edison dokonał cywilizacyjnego przełomu, który zmienił nasz świat. Dokonał tego Samuel Insull – urzędnik, którego Edison zatrudnił by zarządzał jego finansami.

 

W owym czasie Edison sprzedawał swój rewolucyjny system oświetleniowy wraz z dynamem, które każdy u siebie mógł zainstalować i przy pomocy niewielkiej maszyny parowej wytwarzać sobie prąd elektryczny na własny użytek. Każdy, więc mógł się cieszyć ze wspaniałego dzieła technologii posiadając go w wersji całkowicie „personalnej”. Samuel Insull będąc sumiennym księgowym, zauważył, że firma jego chlebodawcy może więcej zarabiać obniżając jednocześnie cenę kluczowego produktu, jeśli źródło prądu elektrycznego będzie wspólne dla wielu użytkowników i założył … elektrownię. Kiedy Edison trawił czas na jałową walkę z innymi elektrycznymi wynalazcami - Teslą i Westinghousem dowodząc wyższości prądu stałego nad zmiennym, którego ci dwaj byli zwolennikami, Insull otwierał kolejne elektrownie (zresztą prądu zmiennego) i dokonywał brzemiennego w skutki cywilizacyjnego przełomu oferując tani prąd wielu użytkownikom. Elektrownie, pierwsze instytucje „użytku publicznego” (ang. utilities) zbierały żniwo „ekonomii skali”, która napędzała rozwój dzięki masowym odbiorcom zachęconych niską ceną i standaryzacją prądu elektrycznego.


Wyniesienie poza sferę prywatną źródeł energii poprzez zbudowanie użytkowego przemysłu energetycznego obsługującego zarówno odbiorców indywidualnych jak i całych gałęzi gospodarki było nie tylko wyrazem postępu technologicznego ale dokonało niezwykle głębokiej zmiany kulturowej w całym świecie. Jakże bardzo zmieniło się nasze życie, jak bardzo zmieniły się nasze obyczaje, relacje wzajemne i relacje z innymi gadżetami technologii dzięki temu, że standardowa elektryczność jest dostępną prawie wszędzie w naszym środowisku codziennym! W każdym prawie miejscu świata możemy nacisnąć włącznik światła i podłączyć do sieci elektrycznej nasze golarki, ładowarki naszych telefonów czy komputerów. Brak tej możliwości odczuwamy jako uciążliwą niewygodę, a dłuższe okresy braku prądu prowadzą do totalnej katastrofy.

 

Nicholas Carr, autor książki „The Big Switch” uważa, że właśnie teraz mamy do czynienia z podobnym rewolucyjnym zjawiskiem „utylizacji” - tym razem w dziedzinie technologii informatycznych usług obliczeniowych. Rolę standardowego prądu zmiennego i jego - zaznaczonego w tytule książki „Włącznika” - odgrywa teraz Internet.

 

Carr zwraca uwagę, że rozwój „informatyzacji” przebiegał do niedawna podobnie jak w pierwszych okresach wykorzystania energii elektrycznej. Jeśli chcieliśmy wykonać jakaś pracę przy pomocy komputera,  to uruchamialiśmy odpowiednią aplikację w rodzaju Microsoft Worda lub Excela, a jeśli znajdowaliśmy się akurat w pracy to używaliśmy jednego z firmowych systemów. Te programy były indywidualną własnością i by je użyć trzeba było je kupić i zainstalować na swoim sprzęcie. Kiedy „utylizacja” w dziedzinie informatyki zaczęła przenikać do naszego życia, nowe protokoły komunikacyjne umożliwiły zdalny dostęp, realizowany w czasie rzeczywistym, do odległych baz danych lub programów usługowych.

 

W swojej książce Nicholas Carr pisze:

W najbliższych latach, coraz to więcej i więcej tych zadań związanych z przetwarzaniem informacji, z którymi na co dzień mamy do czynienia w domu i w pracy, będzie wykonywanych przez wielkie centra przetwarzania danych zlokalizowane gdzieś w Internecie”.

 

Książka Carra jest klarowna, doskonale i z nadzwyczajną pasją napisana. Obfituje w wiele historycznych przykładów ożywiających narrację, a argumenty dzięki talentowi autora silnie przemawiają do czytelnika. W pierwszej połowie książki zatytułowanej „The One Machine” Nicholas Carr powraca do historii i ewolucji przemysłu energetycznego i przekonuje, że współczesny przemysł informatyczny będzie podążał podobną drogą. Tak jak wiele indywidualnych generatorów prądu wczesnej ery elektryczności zostało zastąpione „Jedną Maszyną-Generatorem”   w wielkiej elektrowni, tak wiele indywidualnych komputerów (a właściwie indywidualnych programów) zostanie wkrótce zastąpione „Jedną Maszyną – Internetem”.

 

Obecnie dzięki Internetowi obliczenia mogą być zdalnie wykonywane tanio lub nawet za darmo „gdzieś w sieci” co stwarza możliwość budowania powszechnie dostępnych „usług obliczeniowych”. Przykładem takich mogą być np. „Google Documents” – dostarczające usług takich, jak edytor tekstów, arkusz kalkulacyjny czy narzędzie do tworzenia slajdów prezentacji,  które z powodzeniem mogą zastąpić taki program jak Microsoft Office bez konieczności kupowania i instalowania tego programu. Inny przykład to: „Amazon Web Services” -  oferujące środowisko obliczeniowe w „sieciowej chmurze” oraz usługi przechowywania dużych wolumenów danych. Inna przydatna „darmowa” usługa oferowana w witrynie firmy „picnic” to skomplikowana obróbka naszych zdjęć bez kosztownego oprogramowania typu „Photoshop” .

 

Carr argumentuje, że przejście w kierunku internetowego „World Wide Computer” jest nieuniknioną konsekwencją rozwoju technologii i ekonomii skali. Przykładem sukcesu technologii „Software As A Sernice” i „Cloud Computing” jest firma „SalesForce” oferująca przedsiębiorstwom pełne usługi typu CRM (system sprzedaży i „zarządzania relacjami z klientami”) , która tylko w 3 kwartale ub. Roku zanotowała wartość sprzedaży w wysokości 276 mln dolarów co daje wzrost 43%.

 

W drugiej części książki zatytułowanej „Living In the Cloud” – Carr zastanawia się nad konsekwencjami społecznymi, ekonomicznymi i kulturalnymi jakie spowoduje w naszym życiu wejście w świat „Cloud Computing” . Ponieważ, podobnie jak umasowionej elektryfikacji nie można było uniknąć, tak i tu zmiany są nieuchronne. Nicholas Carr nie jest jednak entuzjastą tych zmian. Jest cały szereg dodatkowych, często ukrytych, efektów zmian, które przynosi rozwój technologii. Przed tymi konsekwencjami Carr przestrzega dając szereg przykładów znów posługując się analogią z elektryfikacją. Pierwszy efekt Carr nazywa „From Many to Few – od wlielu do kilku”. W latach 2005 i 2006 dwaj innowatorzy Chad Hurley i Steve Chen postanowili założyć witrynę internetową do wymiany króciutkich amatorskich filmików video. Powstała w ten sposób firma YouTube zatrudniająca 60 pracowników została sprzedana – już wówczas koncernowi – Google za 1,6 mld dolarów, czyli za cenę zakładu przemysłowego zatrudniającego setki pracowników.  Firma oferująca telefonię internetową Skype i zatrudniająca 200 ludzi została kupiona przez eBay za 2,1 mld dolarów, mając w chwili nabycia dwa razy tyle abonentów co zatrudniająca 90 000 ludzi British Telecom.
W Internecie „środki produkcji” wymagają dramatycznie mniejszego zapotrzebowania na ludzką „siłę roboczą” niż tradycyjne firmy. Stąd bardzo niewielka ilość osób będzie zbierać owoce z działania takich nowych przedsiębiorstw.

 

Inny efekt wynika z amoralnego charakteru narzędzia jakim jest Internet. Może on być użyty nawet jako broń. Np. w czasie walk w Basrze w Iraku oddziały brytyjskie znalazły się pod zmasowanym ostrzałem gdyż przeciwnik (nie regularna armia) posługiwał się usługą kartograficzną GoogleEarth.

 

Ale najgroźniejszą sprawą jest utrata anonimowości i prywatności jaką gotuje nam „Spider Web – pajęcza sieć” Internetu. Niewinnie wyglądające badania upodobań czytelniczych indywidualnych odwiedzających witryny Amazona, skorelowane z innymi danymi mogą stać się niewiarygodnie silnymi narzędziami kontrolowania i manipulowania.

 

Carr przedstawia taką wizję: „ Systemy komputerowe nie są w swojej rdzeniowej technologii narzędziami emancypacji społeczeństwa. Są natomiast technologiami kontroli. Są zaprojektowane jako narzędzia do monitorowania i wpływania na ludzkie zachowania, dla kontrolowania co ludzie robią i jak to robią.”

 

Konkludując Nicholas Carr w książce „The Big Switch” wykracza znacznie dalej niż wymagałaby prezentacja nowej technologii usieciowienia usług komputerowych. Spogląda na tę – jego zdaniem – nieuchronną zmianę z perspektywy historycznej, społecznej, ekonomicznej, moralnej i politycznej perspektywy i wnioski jakie wyciąga prowokują do dyskusji i zastanowienia.

 

Autor książki zasłynął  wcześniej z powodu swoich kontrowersyjnych publikacji i wystąpień publicznych. W maju 2003 roku Nicholas Carr - wówczas redaktor naczelny prestiżowego i opiniotwórczego pisma „Harvard Business Review” - opublikował na łamach swojego pisma, artykuł o wstrząsającym tytule „IT Doesn’t Matter” (Technologie Informacyjne się nie liczą). W artykule przedstawił następującą tezę: Obecnie rozwój technologii informatycznych osiągnął tak wysoki poziom oraz fakt wszechobecności tych technologii i oprogramowania, powoduje, że tracą one swoje zasadnicze znaczenie dla przedsiębiorstwa. Wartość strategiczna zmalała do punktu, w którym technologie te nie są już dla przedsiębiorstwa czynnikiem decydującym o przewadze konkurencyjnej jak to było w niedalekiej przeszłości. Obecnie IT w przedsiębiorstwie jest niczym innym jak elementem niezbędnej infrastruktury.

 

Artykuł ten wywołał wrzawę krytyki w środowisku, co jednak nie przeszkodziło Carrowi opublikować rok później książki w której rozwinął tę tezę pod złagodzonym jednak tytułem „Does IT Matter? (Czy technologie informatyczne jeszcze są ważne?)” .
Po kilku latach od publikacji tej książki krytycy Carra zgadzają się wprawdzie z tezą, że informatyka przestała być wielce kosztownym czarodziejskim elementem, którego blask powalał konkurentów, ale zwracają uwagę na to, że cały proces integracji informatyki z uprawianym biznesem bardzo szybko dojrzewa odrzucając mylne drogi wieku młodzieńczego. Dziś w zasadzie trudno jest oddzielić technologię od procesu gospodarczego, a więc „informatyka jest wciąż ważna”.

 

Druga książka Nicholasa Carra również wywołuje ożywioną dyskusję i pojawia się wiele krytyk podważających użycie analogii z rozwojem elektryfikacji do utylizacji usług informatycznych poprzez „Cloud Computing” dokonujących się w tym co on nazywa „World Wide Computer”. Zwracają także uwagę, że w przypadku technologii informacyjnych działa prawo Moore’a, które nie miało zastosowania do procesów elektryfikacji świata. Prawo Moore’a  powodujące oszołamiające tempo zmian, może uczynić za kilka lat diagnozę Carra całkowicie nieaktualną. Nie mniej jednak warto czytać książki Nicholas Carra. Ze względu na jego talent pisarski oraz ogromną ilość trafnych, a nieoczywistych obserwacji inspirującyh do zastanawiania się nad współczesnym obrazem i przyszłością naszego świata.

 

Jego książki nie schodzą z list bestsellerów.

 

***

Opracowanie: Grzegorz R. Prochowski, Infovide-Matrix SA

 

***

 

 

“The Big Switch”
Spis treści:
Prologue: A Doorway in Boston
Part 1: One Machine
1. Burden's Wheel
2. The Inventor and His Clerk
3. Digital Millwork
4. Goodbye, Mr. Gates
5. The White City
Part 2: Living in the Cloud
6. World Wide Computer
7. From the Many to the Few
8. The Great Unbundling
9. Fighting the Net
10. A Spider's Web
11. iGod
Epilogue: Flame and Filament

Nicholas G. Carr (ur. 1959) jest amerykańskim pisarzem i wykładowcą uniwersyteckim

 

Wydawca: W.W. Norton & Co.; (January 19, 2009)
Stron: 224

ISBN-10: 0393333949